Aktualności‎ > ‎

RBLA! W XIII kolejce na "dzień dobry" dogrywka!

opublikowane: 27 lut 2013, 00:14 przez RNBA RADOM

 2013-02-24 22:45:46

Passa porażek ROSA Hale trwa. Czwartą z rzędu zanotowali zawodnicy prowadzeni przez Karola Żurowskiego. Co to oznacza? Prawdopodobieństwo utraty szans na grę w fazie play-off? Być może. Jednak dziś przeciwnicy grali dla zespołu ROSA Hale. Fogiel & Fogiel zrewanżował się zespołowi Smaczne Go i po dogrywce pokonał bezpośrednie zagrożenie dla teamu z pod znaku rodziny ROSA. Ostatnia kolejka będzie zatem grą o wszystko!

Pierwszy mecz dzisiejszego popołudnia okazał się tym najciekawszym. Naprzeciw siebie stanęły drużyny Smaczne Go i, sponsorowana przez piekarnię Fogiel&Fogiel, tytułowana tą samą nazwą, ekipa Marcina Łachmaniuka. Początek meczu był wyrównany, dopiero druga część kwarty dała przewagę drużynie "Piekarzy", którzy wyszli na ośmiopunktowe prowadzenie. Druga ćwiartka to gra "cios za cios", niezwykle wyrównany bój nie powiększył przewagi Fogla, ani nie zmniejszył straty drużyny Łukasza Marca. Trzecią kwartę dobrze rozpoczął team z pod znaku znakomitej radomskiej piekarni, jednak bardzo szybko stracił wypracowaną przewagę. Po błędach i niefrasobliwości w obronie, drużyna Smaczne Go zbliżyła się na zaledwie 3 punkty, by w czwartej kwarcie rozegrać koncertowe zawody, doprowadzając do dogrywki. Smaczku dodały niezwykłe dwa rzuty "za trzy" Łukasza Marca. Najpierw z połowy boiska na koniec 3 kwarty, a następnie równo z syreną, na zakończenie 4 kwarty, doprowadzając do dogrywki. Dodatkowe 5 minut to jednak dominacja zespołu Fogiel&Fogiel, których do zwycięstwa poprowadził Marcin Badowicz. Mądrze rozegrana dogrywka dała zwycięstwo "Piekarzom" i tym samym rewanż za porażkę z pierwszej rundy stał się faktem.

Smaczne Go vs Fogiel&Fogiel 69:80 (12:20, 12:12, 19:14, 21:18, dogr. 5:16)
S-GO: Piros 24 (1), Marzec 16 (2), Fliszkiewicz 12 (1), Drela 10, Świerczyński 4, Gutkowski 2, Załęcki 1.
F&F: Badowicz 25 (4), Szeliga 14 (1), Bukalski 12 (4), Klocek 11 (1), Marcula 8, Łachmaniuk 5 (1), Łubiński 3, Gromnicki 2.

Kolejnymi drużynami, które zobaczyliśmy na parkiecie były zespoły Hydrostaru i I.E. Kolbus. Faworytem był zespół Hydrostaru, ale wszyscy liczyli po cichu na jakąś niespodziankę. Przebieg meczu pokazał, że... na takową nie ma co liczyć. Spokojna i mądra gra zawodników Hydrostaru nie pozwalała na zbyt wiele przeciwnikom. Każda kwarta kończyła się sporą zaliczką gospodarzy by w efekcie rozgromić drużynę Zbigniewa Kolbusa aż 46 punktami. Niekwestionowana dominacja.

Hydrostar vs I.E. Kolbus 87:41 (25:7, 19:9, 19:11, 24:14)
Hydro: Łabędź 29, Janusz 17, Krajewski 15, Jakóbczak 13, Noga 9 (2), Starnawski 4.
I.E.: Bujanowicz 12 (2), Zbojna 10, Stachura 8, Rafałowicz 7 (1), Firmanty 2, Zdrzalik 2.

ROSA Hale i Bez Spiny - te dwie drużyny, walczące o fazę play-off to kolejne teamy, jakie pojawiły się na parkiecie hali Budowlanki. Faworyt? Podobnie jak w meczu Smaczne Go i Fogla, tak i w tym przypadku takowego nie było. Zapowiadała się zatem bardzo emocjonująca batalia. Lepiej w mecz weszli zawodnicy ROSA Hale, którzy nieznacznie, po pierwszej kwarcie, prowadzili 4-ema punktami. Druga kwarta to zryw ekipy Grzegorza Urbanelisa, którzy świetną grą w obronie nie pozwolili na zbyt wiele, zdawało się, rozpędzonym koszykarzom gospodarzy. Po pierwszej połowie na trzypunktowe prowadzenie wyszła drużyna Bez Spiny. Trzecia kwarta, którą wygrali ponownie zawodnicy ekipy Karola Żurowskiego, dawała nadzieję na świetne, ostatnie 8 minut meczu. Na to nie pozwolił Przemysław Kogut, który w ostatniej odsłonie zaaplikował przeciwnikowi aż 17 punktów, a cały zespół Bez Spiny rozegrał najbardzej ofensywne zawody w dotychczas rozegranych meczach.

ROSA Hale vs Bez Spiny 67:80 (18:14, 8:15, 19:18, 23:32)
RH: D.Wólczyński 20 (3), Baran 14 (1), K.Muszyński 10 (2), Żurowski 9 (1), B.Muszyński 8, Rusin 6.
BS: Kogut 29 (6), P.Pawlak 17, Staniec 10, Papiewski 8, Masiarz 6, Jaworski 4, Urbanelis 4, Pszczółka 2.

O godzinie 19 na parkiecie zameldowały się Sonarautomax i mistrz ligi, Greg-Fin. Ekipa Jacka Walczyka dzielnie stawiała czoła faworytowi, jakim z pewnością była drużyna Aleksandra Gradowskiego, jednak musiała uznać w końcu wyższość bardziej doświadczonego i lepiej dysponowanego rywala. Wszystkie cztery kwarty pokazały, że mistrz kontrolował ten mecz w każdej sekundzie gry, choć na parkiecie koszykarze tego teamu nie pokazywali "swojej" koszykówki. Czyżby mały kryzys?

Sonarautomax vs Greg-Fin 37:54 (6:10, 10:13, 9:13, 12:18)
Sonar: Pacholczak 10, Walczyna 9 (1), Skraburski 6, Słomczyński 5, Bartold 4, Grześkowiak 2, Stompór 1.
GF: Wilkowski 17, Gradowski 13 (3), Giziński 12 (3), Bujnowicz 5 (1), Czajka 4 (1), Pysiak 2, Żak 2.

Wygląda na to, że ostatnia, przyszłotygodniowa kolejka będzie niezwykle emocjonująca. Walka o play-offy trwa w najlepsze i nikt chyba nie przypuszczał, że właśnie tak potoczą się losy ligi. Nie możemy się doczekać przyszłego weekendu! O terminarzu ostatniej, 14 kolejki oraz zaległym meczu 10 kolejki pomiędzy Bez Spiny i Greg-Fin poinformujemy na naszym oficjalnym fanpage'u. Śledźcie nas na Facebooku!
 
Comments